Kontakty z nami

Kultura

Czyżewska szczerze przed piątkową premierą

Kwestionariusz aktorski

Opublikowane

-

zdjęcie: archiwum Prestiż gliwicki

Alina Czyżewska i Łukasz Kucharzewski grają obecnie w kameralnym przedstawieniu pt.: „Tchnienie”, najnowszej produkcji Teatru Miejskiego w Gliwicach, premiera 8 lutego 2019 r.


Imię i nazwisko:
Alina Czyżewska

W teatrze od:
w Miejskim w Gliwicach od 2016.
A zawodowo tak w ogóle to od 2001.

Debiutancka rola na scenie:
Ofelia w Hamlecie w reż. Jacka Głomba i Krzysztofa Kopki w Teatrze Modrzejewskiej w Legnicy.

Życiowe motto:
nie da się zamknąć życia w motcie.

Pies czy kot? Pies

Radio czy telewizja?
Komputer

Ulubiona scena w filmie:
nigdy nie miałam takich rankingów

Ulubiony cytat z dramatu:
nigdy nie miałam takich rankingów

Główna cecha charakteru: trudno powiedzieć.
Może niezdecydowanie?

U przyjaciół najbardziej cenię:
szanowanie innych.

Czym dla ciebie jest teatr?
Spotkaniem. I rozmową o sprawach nieoczywistych.

Ukochana rola:
Alicja w „Dziewictwie” wg Gombrowicza

Najtrudniejsza rola:
być dobrym człowiekiem

Wymarzona rola:
być dobrym człowiekiem

Bohater literacki:
nie wiem. Światu dziś potrzebni są realni.

Twój Mistrz?
Szymon Osowski. Prezes Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska.
Mistrzów teatralnych nigdy nie miałam.

Nigdy nie przyjmę roli:
w spektaklu który jest totalnie sprzeczny z moimi wartościami.

Największa wpadka na scenie:
urwała sie huśtawka, na ktorej się bujałam. Jakoś to ograłam.

Piosenka na ostatnią drogę:
Lu povero ‚Ntonuccio – tradycyjna pieśń ludowa z południowych Włoch w wyk. L’Arpeggiata.

Jak nie aktorka, to kto?
Gdybym mogła cofnąć czas, to prawniczka.

Jakie pytanie nie padło?
PiS czy PO (śmiech). Odpowiedź: żadne z nich.


A jak na te sama pytania odpowiedział Łukasz Kucharzewski, przeczytać będzie można w najnowszym wydaniu Magazynu Prestiż gliwicki

Łukasz Kucharzewski

Tchnienie

Rzemieślnik multimedialny. Wieloletnia praca w branży reklamowej pozwoliło mu zdobyć doświadczenie i wiedzę. W dalszym ciągu jednak najważniejszy i wciąż najcenniejszy jest Czytelnik.

Kultura

Najmrodzki w finale Ogólnopolskiego Konkursu

Spektakl jest wśród 130 realizacji polskich dramatów współczesnych

Opublikowane

-

fot. Michał Ramus

Spektakl o Zdzisławie Najmrodzkim, ze znakomitym Mariuszem Ostrowskim w roli tytułowej, został wybrany spośród 130 realizacji polskich dramatów współczesnych do ścisłego finału Ogólnopolskiego Konkursu na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej. W finale znajduje się 12 produkcji, które powalczą o nagrodę główną i nagrody indywidualne. Zwycięzców poznamy 29 czerwca 2019 r.

„Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach” to pełna zaskakujących zwrotów akcji, dynamicznie opowiedziana kryminalno-miłosna historia o działającym w czasach PRL-u Zdzisławie Najmrodzkim, najsłynniejszym polskim złodzieju i uciekinierze.

Autor scenariusza i reżyser spektaklu Michał Siegoczyński gliwickie realia z lat 70. i 80. oddał tak trafnie, że po prezentacjach zdarzają się pytania, czy autor jest rodowitym gliwiczaninem (pochodzi z Warszawy). Zaproszona na premierę Sabina Najmrodzki, matka Zdzisława, nie kryła wzruszenia, pochwaliła nas za dobór głównego aktora – podobieństwo jest uderzające – powiedziała.

Jak głosi bazgroł wysprejowany parę lat temu na murze przy ul. Jana Śliwki „Zdzisław Najmrodzki lokalny bochater!”. Historia najsłynniejszego złodziejaszka PRL-u nadal krąży w krwiobiegu naszego miasta, w jego podskórnej wyobraźni, jego legenda żyje, rozpala umysły dzielnicowych mistrzów ortografii. Zobaczyłem ten napis, niezgrabny hołd miejskiej żulerni, zanim w ogóle pomyślałem o tym, by zaproponować zrobienie spektaklu o Najmrodzkim. Przedstawienie o przestępcy – czy to na pewno dobry pomysł? Oczywiście. Nie bądźmy przesadnie świętoszkowaci. Nasz spektakl o Najmrodzkim nie jest apologią zła, ale ma więcej wspólnego z sympatycznymi bohaterami łotrzykowskich powieści Fieldinga, Smolletta, czy naszego Tyrmanda, niż ponurymi gangsterami, o przerośniętej masie mięśniowej i niewielkiej liczbie zwojów mózgowych. Niełatwo dostać bilet na „Najmrodzkiego”, gdyż tak zgrabnie został teatralnie skrojony przez duet Siegoczyński – Ostrowski, że trafia w serce każdego widza. Świetny tekst – świetny spektakl. Cieszę się, że powstał u nas i dla nas. – powiedział Grzegorz Krawczyk, Dyrektor Teatru.

Ogólnopolski Konkurs na Wystawienie Polskiej Sztuki Współczesnej jest organizowany przez Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz Instytut Teatralny im. Zbigniewa Raszewskiego w Warszawie.


Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach” do zobaczenia na Dużej Scenie przy ul. Nowy Świat 14, 15, 16 czerwca 2019 r.

czytaj dalej

Kultura

Będzie trochę tak, jakby nasze podwórko walczyło z ich podwórkiem

Opublikowane

-

 W tle będą ponadczasowe reguły, według których uprawia się skuteczną politykę, ale też taką, która – niestety – nie czyni świata lepszym.

„Miasto we krwi” będzie to widowisko według kronik królewskich Williama Szekspira, współczesna historia walki o władzę, opowieść o zderzeniu ludzkich namiętności. Premiera zaplanowana jest na 17 maja, na Scenie w Ruinach Teatru Victoria przy alei Przyjaźni 18.

Spektakl reżyseruje znany gliwickiej publiczności, przede wszystkim z prezentacji na Gliwickich Spotkaniach Teatralnych, Jacek Głomb, dyrektor Teatru im. Heleny Modrzejewskiej w Legnicy. Autorem scenariusza jest Robert Urbański. Scenografia i kostiumy: Małgorzata Bulanda, choreografia: Leszek Bzdyl. Projekcje video: Karol Budrewicz.

mat. prasowe Teatru Miejskiego

W obsadzie: Karolina Olga Burek, Alina Czyżewska, Joanna Gorzała (gościnnie), Aleksandra Maj, Dominika Majewska, Mirosława Żak, Edyta Torhan (gościnnie), Przemysław Chojęta (gościnnie), Mariusz Galilejczyk, Łukasz Kabus (gościnnie), Jakub Klimaszewski (gościnnie), Łukasz Kucharzewski, Artur Paczesny (gościnnie), Maciej Piasny, Kornel Sadowski (gościnnie), Grzegorz Wojdon (gościnnie), Michał Wolny, Robert Zawadzki (gościnnie).

Muzykę przygotowuje Orkiestra Kormorany (Jacek „Tuńczyk” Fedorowicz, Krzysztof „Konik” Konieczny, Piotr „Blusmen” Jankowski).

Chciałem, aby za bezwzględnością ukazanych polityków dało się dostrzec ich osobiste emocje, ale przede wszystkim, by w jedną wizję historii połączył się szekspirowski obraz mechanizmu władzy z jego ponurym ucieleśnieniem, jakim jest spalony gmach gliwickiego teatru. / autor scenariusza Robert Urbański.

Spektakl grany na Scenie w Ruinach Teatru Victoria:

17, 18, 31 maja
1, 2, 22, 23, 29, 30 czerwca

czytaj dalej

Kultura

Dwie Nominacje Złotej Maski dla Teatru Miejskiego

I Kiljan, i Ostrowski to niepokojąco skuteczni teatralni wyjadacze

Opublikowane

-

Mariusz Ostrowski, foto Michał Ramus

Teatr Miejski w Gliwicach został nominowany w kategoriach aktorskich. To pierwsza nominacja teatru do Złotych Masek. W obecnej – 51. edycji do Nagrody teatralnej „Złote Maski” w województwie śląskim kandydują przedstawienia, których premiery miały miejsce w teatrach województwa śląskiego w okresie od 1 stycznia do 31 grudnia 2018 roku. Przedstawienia oceniane były w ośmiu kategoriach.
Nominacje dla Teatru Miejskiego w Gliwicach przyznano w kategoriach:
AKTORSTWO – ROLA MĘSKA
Mariusz Ostrowski za rolę Zdzisława Najmrodzkiego w spektaklu „Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach” w reżyserii i według scenariusza Michała Siegoczyńskiego.
AKTORSTWO – ROLA WOKALNO-AKTORSKA
Mariusz Kiljan za rolę Sergieja Sznurowa w spektaklu „Miłość w Leningradzie” w reżyserii i według scenariusza Łukasza Czuja.

Mariusz Kiljan

I Kiljan, i Ostrowski to niepokojąco skuteczni teatralni wyjadacze trzymający publiczność na krótkiej smyczy od początku do końca spektaklu. Obydwaj, choć każdy na swój własny sposób, mają wyjątkową teatralną elan vital – napędową siłę, której szczodrze użyczają obydwu znakomitym spektaklom, w których stworzyli role nominowane do nagrody Złota Maska. Ale powiedzmy sobie szczerze, że i bez tych nominacji, bez tych nagród ich role są po prostu esencją dobrego aktorstwa – krwistego, zawadiackiego, uwodzicielskiego, zapadającego na długo w pamięć widza. Dlatego trudno było się nie podziewać tych nominacji i nie są dla mnie zaskoczeniem, ale przecież bardzo się z nich cieszę, a przede wszystkim dziękuję chłopakom, że pokazali na naszych deskach taką klasę. – powiedział Grzegorz Krawczyk, dyrektor Teatru Miejskiego w Gliwicach.


„Miłość w Leningradzie” będzie można zobaczyć w marcu (21, 23, 24.03)
„Najmrodzki, czyli dawno temu w Gliwicach” do zobaczenia w kwietniu (13, 14, 16.04)

czytaj dalej

Trending

scriptsell.neteDataStyle - Best Wordpress Services