Mikrofon to mój oręż

Mikrofon to mój oręż

Jesteś dziennikarzem, więc w dziennikarskim skrócie: co doprowadziło Cię do miejsca, w którym teraz jesteś?

Jestem gliwiczaninem niemal od urodzenia. Lata dzieciństwa spędziłem na Sikorniku, dopiero jako pełnoletni uczeń technikum przeprowadziłem się na Zatorze. A jak Zatorze to wiadomo : Piast – tam grałem w piłkę.

Potem byłeś pierwszym trenerem gliwickich Piastunek. Z tego co wiem, w tym zespole grała twoja żona?

Zaczęło się od Elżbiety Kudły. Nauczycielka wychowania fizycznego w Technikum Kolejowym wpadła na pomysł stworzenia drużyny piłkarskiej kobiet. A ponieważ nie miała nikogo, kto mógłby tę piłkę dziewczynom pokazać, zrobiłem to ja. Kilka zajęć poprowadziłem na boisku, gdzie dzisiaj jest stadionowy parking przy Okrzei a kiedyś był szutrowy plac do gry. Jak się zrobiło wślizg, rany na kolanach i łokciach goiły się kilka tygodni.

Czyli trenowałeś Piastunki jako uczeń szkoły średniej?

Tak.

A jak się tam twoja żona pojawiła?

Była moją sąsiadką a jej przyjaciółka, Ola Lesiak, późniejsza reprezentantka Polski w piłce nożnej, zaczynała w Piastunkach i przyprowadziła Ewę na pierwszy trening.

Spory udział w utworzeniu drużyny i jej późniejszych sukcesach miał Piotr Werner, kiedyś międzynarodowy sędzia piłkarski, dziś promotor boksu zawodowego?

Na początku 1983 roku przy kawiarnianym stoliku siedziało trzech sympatyków sportu: Piotr Werner – sędzia piłkarski, Maciej Chudzikiewicz – trener szpadzistów i Jurek Wojewódzki – pasjonat sportu. To właśnie oni wpadli na pomysł, aby pod szyldem Klubu Sympatyków Piłkarstwa Gliwickiego, który stworzyli, zorganizować pierwszy oficjalny turniej mini piłki nożnej, wówczas pod nazwą „szóstki”oraz profesjonalną drużynę piłkarską kobiet. Piotr był biznesmenem i zainwestował w ten zespół. Funkcję trenera powierzył Henrykowi Rogozikowi, a ja byłem takim asystentem od wszystkiego. Graliśmy w lidze, ale mieliśmy coraz większe ambicje, więc klub zatrudnił kolejnego trenera – Józefa Drabickiego (prezesa Piasta Gliwice w latach 2010-2012). Też mu pomagałem, ale kiedy zacząłem studia pojawiło się więcej obowiązków…

……. więcej tutaj: Wywiad

Kategorie: LUDZIE, MAGAZYN, STYL ŻYCIA

Autor

Redaktor

"Prestiż" to comiesięczna porcja świeżych i ładnie opakowanych informacji o ludziach i wydarzeniach z Gliwic - o tych, o których wiecie wszystko lub tak się Wam wydaje, a także o tych, o których być może nigdy nie słyszeliście.

Skomentuj

Only registered users can comment.