Kontakty z nami

Styl

Wymarzony stół na ten wyjątkowy dzień w roku

To poczucie spójności miejsca i jego dekoracji dowodzi niezbicie, że możliwe jest połączenie z wyczuciem przeszłości z teraźniejszością, a następnie dopisanie do niej własnego rozdziału.

Opublikowane

-

zdjęcia: J. Sołtysek / prestiż gliwicki

Jest taki dzień w roku, w którym każdy gość, nawet nieznajomy, jest szczególnie mile widziany. To Wigilia Bożego Narodzenia, z tradycyjnym nakryciem dla zbłąkanego wędrowca. Zasiedliśmy na pustym krześle w stylowo urządzonym domu gliwickiej projektantki Iwony Kurkowskiej. Wpatrzeni w subtelny blask świec mrugających do nas zachęcająco z ustawionego na stole lichtarza wprowadziliśmy się w świąteczny klimat najpiękniejszych dni w roku.

Gustownie zastawiony stół skąpany jest w czystej bieli, przełamanej zielenią świątecznej choinki i głębokim morskim błękitem foteli i sofy. Całość dopełnia piękny, eteryczny obraz autorstwa gliwickiej malarki, Haliny Matłosz, łączący w doskonałą harmonię spokojne odcienie błękitu. Niczego tu nie jest za dużo, wszystko jest spójne i zestawione ze sobą w idealnych proporcjach. Odnaleźć w nich można zaproszenie do odpoczynku i wyciszenia.

Wkrótce pokój ten wypełni się elegancko ubraną rodziną, skupioną na wspólnym przeżywaniu Świąt, w bliskości ważnych dla tego domu osób. Stare mury kamienicy wydają się czekać już na przyjęcie miłego dla ucha dźwięku kolęd.

Dom Pani Iwony Kurkowskiej pełen jest niezwykłych przedmiotów, które wrażliwemu na piękno sercu zdradzą niejedną tajemnicę i opowiedzą niejedną historię. Skąd przybyły? Ulubionym miejscem poszukiwań są dla gospodyni bazary w Barcelonie. To tam wypatrzyła większość porcelany, która stoi w kredensie w jadalni.

Przedmioty te subtelnie nawiązują też do historii tego miejsca, uzupełniając karty jego kroniki o ciąg dalszy. W doskonałej symbiozie zestawiona jest ze sobą klasyka, nowoczesność i tradycja.

Na uwagę zasługuje również przemyślnie wykorzystane światło, które wpada do mieszkania przez kamieniczne okna i, napotykając na swej drodze białe ściany, rozpływa się po nim. To światło wydobywa blask błyszczących bibelotów, metalowych elementów mebli, a także luster i ich ozdobnych ram. Uzupełnia je subtelne sztuczne oświetlenie.

Dobór kolorów, wyposażenia, dodatków był dla mnie prawdziwą przyjemnością – mówi Pani Iwona. Tym słowom można wierzyć. Spojrzenie na każdy kolejny fragment mieszkania odsłania nową, swobodnie prowadzoną myśl projektantki. Tu nie ma przypadku, jest naturalna harmonia, czysty konsonans.

Mimo tak licznych elementów dekoracyjnych i stylizowanych, wnętrze tego mieszkania prawdziwie urzeka delikatnością i spokojem. Gra odcieni błękitu na białym tle, zderzenie struktur i materiałów nadają pomieszczeniom wielowymiarowy, ale uporządkowany charakter. Wydaje się, że to, na co patrzymy, było tu od zawsze. To poczucie spójności miejsca i jego dekoracji dowodzi niezbicie, że możliwe jest połączenie z wyczuciem przeszłości z teraźniejszością, a następnie dopisanie do niej własnego rozdziału.

Dziennikarka od lat wielu, czująca szczególną bliskość z tematami kulturalnymi, społecznymi i miastotwórczymi. Jej mottem życiowym są słowa mistrza Sapkowskiego, zgodnie z którymi lepiej zaliczać się do niektórych, niż do wszystkich. Gdy pracuje, nuci pod nosem Teksańskiego zespołu Hey, twierdząc, że to utwór o niej, choć muchy by nie skrzywdziła. Nie, aniołem nie jest, ale złe moce interesują ją tylko w horrorach Stephena Kinga.

Moda

Because Pants Make The Man

Benevento – spodnie skrojone do perfekcji

Opublikowane

-

zdjęcia: archiwum Benevento / K8 Studio

Do tej pory spodnie, będące przecież bazą męskiej garderoby, były traktowane po macoszemu. Przyszedł czas, aby to zmienić – dlatego powstała firma Benevento.

Nazwa Benevento pochodzi od miejscowości we Włoszech, gdzie, jak głosi legenda, raz do roku zbierały się czarownice i pod wielkie drzewo orzechowca zwoływały miejscowych mężczyzn, aby przez tańce oraz picie ziołowych nalewek oczarować ich i wykorzystać. Właściciele firmy mówią pół żartem, pół serio, że chcą odwrócić historię tak, by przez swój wizerunek mężczyzna mógł czarować kobiety. Ich motto brzmi: Because Pants Make The Man.

Benevento tworzy doświadczony duet (zarówno w biznesie, jak i prywatnie), który pracuje w branży od ponad 17 lat. W tym czasie właściciele uszyli ponad milion par spodni. Na tę liczbę składają się realizacje dla największych marek mody męskiej w Polsce, Niemczech czy Wielkiej Brytanii, a także zamówienia indywidualne. Prowadzenie szwalni specjalizującej się w szyciu męskich spodni pozwoliło im zdobyć obszerną wiedzę i podjąć wyzwanie, jakim jest stworzenie polskiego produktu, który – co dla nas tym cenniejsze – powstaje w Gliwicach, a tryumfy święci również na zagranicznych rynkach.

Właściciele nie ukrywają dumy ze swojego dzieła, mówiąc bez zbędnej skromności, że stworzyli perfekcyjne kroje spodni – podkreślające męską sylwetkę i ukrywające jej mankamenty. Gliwickie Benevento bacznie śledzi zmieniające się trendy w modzie. Zgrany duet wyspecjalizował się w wąskiej dziedzinie, dlatego jest w stanie zadbać o każdy szczegół. Marzenie o tworzeniu najwyższej jakości polskich spodni spełnia się zatem każdego dnia. Tak powstają spodnie, będące efektem nowoczesnego spojrzenia na klasyczną elegancję.

Z dobrej mąki dobry chleb. A z dobrego materiału – spodnie

Firma pracuje na specjalnie wyselekcjonowanych tkaninach wyprodukowanych przez renomowane tkalnie włoskie i brytyjskie. Każda z wybranych tkalni jest wyspecjalizowana w swojej dziedzinie i ma za sobą dziesięciolecia doświadczenia. Wszystkie tkaniny są osobiście wybierane przez właścicieli firmy. Istotne są właściwości materiału, jego estetyka i kolor. Znalezienie odpowiedniej jakości możliwe umożliwiają branżowe targi.


Więcej w najnowszym numerze magazynu Prestiż gliwicki

czytaj dalej

Moda

Kolory na karnawał

Trend na natural look trzyma się mocno

Opublikowane

-

Dorota Nowicka, foto: Anna Gołębiowska Photography

Odważny i kolorowy czy stonowany i dyskretny? Makijaż to najważniejszy element w karnawałowej kreacji, twierdzi Dorota Nowicka, od lat zajmująca się zawodowo upiększaniem twarzy kobiet.

Jaki makijaż króluje w tegorocznym karnawale ?

Przede wszystkim złoto, błysk, brokat i kolor. Jak to w karnawale – możemy sobie pozwolić na wiele więcej w makijażu. Dziś warto zwrócić uwagę, że brokatowe mogą być nie tylko powieki, ale również inne części twarzy. Nic nie stoi na przeszkodzie, by w ten odważny sposób ozdobić skronie, policzki czy nawet usta.

Ważnym bohaterem tegorocznego karnawału jest też kolor. Oczy pomalujmy jednolicie nasyconym na przykład pomarańczem lub zestawiajmy ze sobą kontrastowe barwy. Zaszaleć można również z kolorem ust. Intensywne, ciemne lub jaskrawe są jak najbardziej w modzie. Nie zapominajmy oczywiście w tym miejscu o ponadczasowej czerwieni, która zawsze będzie pożądaną klasyką.

Dorota Nowicka, foto: Anna Gołębiowska Photography

Czy w takim razie w karnawałowym makijażu wszystko dozwolone? Czy panują jakieś reguły?

Pewien umiar jest dobry we wszystkim, i w makijażu, nawet tym na wielkie wyjście, również się to sprawdza. Jeśli stawiamy na mocny akcent kolorystyczny lub brokat, to dobrze by usta pozostały delikatne i naturalne, czyli muśnięte np. błyszczykiem lub bezbarwną pomadką. Natomiast gdy usta grają pierwsze skrzypce w naszej stylizacji, to oczy powinny być podkreślone subtelnie, a nawet mogą pozostać prawie sauté.

Bardzo polecam, by w tej kwestii zaufać specjalistom, ponieważ dobór odpowiednich kolorów i ich odcieni w zależności od typu urody jest niezwykle ważny. Istotna jest również trwałość makijażu, bo ten musi przecież przetrwać całą noc.

Co najczęściej doradzasz swoim klientkom w tym sezonie, także poza karnawałem?

Trend na natural look trzyma się mocno. Przede wszystkim zadbana cera i delikatny makijaż, który w wersji wieczorowej dobrze wzmocnić intensywnym kolorem lub błyskiem, ale bez efektu przerysowania. Osobiście i subiektywnie zachęcam właśnie do postawienia na kolor i rezygnację z doczepiania sztucznych rzęs. Jeśli klientka jest przywiązana do klasyki, a ma być efektownie, to doradzam np. czerwone usta.

Dla mnie najważniejsze jest, by kobieta w swoim makijażu czuła się komfortowo, więc przede wszystkim wsłuchuję się w oczekiwania, a w drugiej kolejności doradzam.

Rozmawiała Małgorzata Katafiasz

Dorota Nowicka, Make-up, 660 617 806
https://www.facebook.com/dorotanowickamakeup/

czytaj dalej

Styl

Radzimy jak przeżyć pierwsze dni na stoku?

Nasza forma to tylko jeden z aspektów bezpieczeństwa podczas pobytu na stoku…

Opublikowane

-

foto: Andrzej Marczuk

Wiele osób wstaje od biurka, wyciąga sprzęt i jedzie na stok. Niestety, jest to poważny błąd przekonuje Jakub Bednarek, fizjoterapeuta, właściciel gabinetu fizjoterapii JAK-MED.

1. Panie Jakubie, przed wyjazdem na narty przede wszystkim powinniśmy…

Zadbać o odpowiednie przygotowanie fizyczne. Wiele osób wstaje od biurka, wyciąga sprzęt i jedzie na stok. Niestety, jest to poważny błąd, który powoduje liczne urazy. Najprostsze ćwiczenia możemy wykonać nawet w biurze. Na przykład tzw. „krzesełko” – opieramy się plecami o ścianę i uginamy nogi tak, jakbyśmy siedzieli – staramy się wykonać 10-15 powtórzeń po około 20 sekund. Z kolejnymi dniami stopniowo wydłużamy czas i liczbę powtórzeń. Możemy także wykonywać przysiady, wykroki, wspinanie się na palce oraz ćwiczenia wzmacniające obręcz biodrową, przy użyciu taśm.

2. Jednak ćwiczenia wyłącznie w biurze nie zagwarantują nam właściwego przygotowania motorycznego do sezonu narciarskiego…

Oczywiście. Możemy wykonywać ćwiczenia w domu, biegać na świeżym powietrzu, pójść do klubu fitness lub siłowni, czy też na crossfit.

Trening powinien składać się z rozgrzewki, treningu właściwego i rozciągania (inaczej strechingu).

Ćwiczymy 2-3 razy w tygodniu, aby nasze mięśnie, stawy, więzadła były przygotowane do jazdy na nartach. Stopniowo zwiększamy intensywność i długość treningów oraz liczę dni treningowych (do 4).

3. Kiedy najlepiej rozpocząć przygotowania do szusowania na stokach?

No cóż, przygotowania najlepiej rozpocząć 6 tygodni przed wyjazdem na narty. A potem trzeba starać się utrzymać organizm w formie przez cały rok. Pamiętajmy jednak o tym, że nasza forma to tylko jeden z aspektów bezpieczeństwa podczas pobytu na stoku, drugim z nich jest odpowiednio dobrany i przygotowany sprzęt narciarski.

Jakub Bednarek, fizjoterapeuta, właściciel gabinetu fizjoterapii JAK-MED. Jest absolwentem Wyższej Szkoły Fizjoterapii we Wrocławiu. Specjalizuje się w terapii manualnej według koncepcji Kaltenborn-Evjenth. Ciągle pogłębia swoją wiedzę – praca to jego pasja.

czytaj dalej

Trending

scriptsell.neteDataStyle - Best Wordpress Services